Dlaczego zazwyczaj nie nocujemy w hotelach?

Tęsknimy za Teneryfą…. Móc pobiegać boso na plaży w środku zimy – bezcenne. Oprócz mnóstwa cudnych wspomnień, ten wyjazd uświadomił nam jeszcze jedną ważną rzecz. Utwierdził nas w przekonaniu, że zdecydowanie jesteśmy zwolennikami lokalnych mieszkań, a nie hotelowych pokoi. Dlaczego więc zazwyczaj nie nocujemy w hotelach??

My w ogóle nie przepadamy za, jak ja je nazywam „molochami” – olbrzymimi hotelami z olbrzymimi basenami i usługą „all inclusive”. Jeśli już decydujemy się na hotele to są to raczej małe rodzinne hoteliki lub pensjonaty. Tam czujemy się lepiej, bardziej komfortowo i nie chodzi tu o to, że nie lubimy ludzi :). Nie lubimy po prostu tłumów turystów i anonimowości.

Najczęściej, gdy jest taka możliwość ( bo nie wszędzie jest) wynajmujemy pokoje bądź mieszkanka od „lokalsów”. Zazwyczaj są one w pełni wyposażone, mają wszystko czego potrzebujemy by normalnie funkcjonować. Czasami są bardziej, a czasami mniej komfortowe. Mają jednak jedną wyjątkową zaletę, dzięki nim poznajemy ludzi i prawdziwe miejsca, w których żyją. Możemy wtedy choć na chwilkę wtopić się w ich społeczność, pożyć wśród nich. Czasem trudno było nam się porozumieć z gospodarzami, nie wszyscy mówili po angielsku, ale to tak naprawdę nie miało większego znaczenia. Nigdy się na nich nie zawiedliśmy, bo wielokrotnie mogliśmy liczyć na ich pomoc i życzliwość.

W Szwajcarii Kacper dostał od właścicieli samochodzik i cały wór zabawek, mieliśmy swoje podwórko, tarasik i grilla.

$

DSC_6346 (Kopiowanie)

 

W Lizbonie mieszkaliśmy w samym centrum Starego Miasta, w portugalskiej  kamienicy z cudownym klimatem.DSCN0415 (Kopiowanie) DSC_3674 (Kopiowanie)

 

W hiszpańskiej Andaluzji spędziliśmy cudowne chwile w małym rodzinnym hostelu, popijając najlepsze mohito na świecie.DSC_4696 (Kopiowanie) DSC_4702 (Kopiowanie) DSC_4758 (Kopiowanie)

 

Budapeszt– mieliśmy rewelacyjne mieszkanko z olbrzymim akwarium i rybkami, w pięknej kamienicy, a gospodarze o 24.00 w nocy pomagali nam wnosić nasze ciężkie bagaże na 4 piętro 🙂

Sardynia – kiedy Marcin  poważnie rozciął sobie czoło gospodyni załatwiła mu bezpłatną wizytę u znajomej lekarki, a potem zawiozła do najbliższej apteki. Gdy odjeżdżaliśmy dostaliśmy wielką pakę owoców i słodyczy.

Gruzja – o tu było kilka zachwytów.  Po pierwsze świetne mieszkanko w samym centrum Tbilisi i przemili gospodarze, którzy przyjechali po nas na lotnisko,  po drugie wspaniały rodzinny pensjonacik w Achalciche z pysznym, domowym jedzeniem, wspaniałą obsługą i po trzecie pokój w Mestii, z takimi widokami, których nie znajdziecie przy żadnym hotelu.

nasze podwórko w Tbilisi

nasze podwórko w Tbilisi

DSC_2649 (Kopiowanie)

Pokój w Mestii

DSC_2712 (Kopiowanie)

nasza furtka :)

DSC_2639 (Kopiowanie)

i takie widoki…

Dania –  jak to w Skandynawii – kluczyk znajdziecie w schowku….a potem tam go zostawcie :). Wprawdzie nie mieliśmy bezpośredniego kontaktu z właścicielką ale domek był cudny, z piętrowym łóżkiem dla dzieci, z całą furą zabawek, z ogromnym tarasem, grillem i takimi widokami…..20160526_182249 (Kopiowanie) 20160527_180649 (Kopiowanie) DSC_0370 (Kopiowanie)

 

No i Teneryfa…do własnej dyspozycji mieliśmy w sumie 3 piętra: 2 sypialnie, salonik, kuchnię i dwa tarasy, w tym jeden na dachu. Na dzieci czekała skrzynia zabawek, hulajnogi, deski do surfowania ( Jose chyba nie bardzo się orientował, że mało, który dzieciak z Polski umie surfować 🙂 ), akcesoria do piachu, karty, gry planszowe, piłki, dla Oliwki wózek-spacerówka, a dla nas winko w lodówce. Coś pięknego!20170118_175144 (Kopiowanie) 20170116_090538 (Kopiowanie) 20170116_084229 (Kopiowanie)

Oczywiście wszyscy gospodarze deklarowali pomoc .. dzwońcie jeśli będziecie czegoś potrzebować, jeśli będziecie mieli jakieś pytania lub wątpliwości.

Obawiam się, że ciężko byłoby to wszystko dostać nawet w najlepszym i najdroższym hotelu. Może luksus byłby większy, ale wspomnień na pewno byłoby mniej. A one przecież są najważniejsze, bo zostają w nas na całe życie!

 

 

Kategorie: AKTUALNOŚCI, PORADY | Tagi: , , , , , | Skomentuj

Nawigacja wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© Copyright by DzieciakiNaPoklad.pl