Albańska Riwiera to zdecydowanie najpiękniejszy obszar albańskiego wybrzeża. Geograficznie obejmuje on nadmorski teren od przełęczy Llogary po niewielką miejscowość Lukova. Nie mylcie jej z całym tutejszym wybrzeżem, które jest naprawdę bardzo długie i w skład którego wchodzi również północ kraju, jej centralne obszary i samo południe. Albańska Riwiera to naprawdę niewielki jego fragment, który stanowią malutkie wioski i miasteczka, a przede wszystkim przepiękne plaże.

My niestety nie objechaliśmy jej całej, ominęliśmy ten pierwszy i chyba najważniejszy punkt czyli przełęcz Llogary. To właśnie z niej prawdopodobnie rozciągają się najpiękniejsze widoki w całej Albanii. Nie popełnijcie naszego błędu, bo miejsce jest niesamowite. Przełęcz Llogara położona jest na wysokości ok 1027 m n.p.m i stanowi element Parku Narodowego o tej samej nazwie.

My natomiast stacjonując w Sarandzie wybraliśmy się tylko na małą jednodniową wycieczkę do miejscowości Himare, zwiedzając po drodze najważniejsze atrakcje.

Oczywiście sama droga była tu już nie lada przeżyciem, bo serpentyny i widoki przywracały o zawrót głowy.

 

Riwiera Albańska i jej atrakcje:

Pierwszym naszym przystankiem na trasie była twierdza Ali Paszy.

Albańska Riwiera

Twierdza Ali Paszy w Porto Palermo

Porto Palermo to malownicza skalista zatoczka, przy której znajduje się niewielka plaża. Kilkaset metrów powyżej niej wznosi się twierdza Panormos, zwana inaczej twierdzą Ali Paszy. Budowla ma kształt trójkąta, z charakterystycznymi basztami na rogach. Można ją dzisiaj zwiedzać, a z jej górnego tarasu rozpościerają się fantastyczne widoki na całą zatokę. Dla tych właśnie widoków warto tu się wdrapać. Z samą twierdzą związana jest też ciekawa legenda, prawdopodobnie właśnie z jej murów Ali Pasza podglądał przez lunetę kąpiącą się tutaj nago swoją żonę.

Albańska Riwiera
Albańska Riwiera
Albańska Riwiera
Albańska Riwiera

Himare – miasteczko i zamek

Kolejny nasz przystanek to niewielkie miasteczko Himare. Zostało założone jeszcze w czasach antycznych przez Greków i do tej pory mieszka tu duża mniejszość grecka. Na początku wydaje się dość brzydkie, betonowe i głośne. Gdy jednak docieramy do małego nadmorskiego deptaka zmieniamy zdanie. Przez moment nawet żałujemy, że to tutaj nie spędzamy tych kilku dni w Albanii. Knajpki, sklepiki, przyjemna plaża i brak tłumów. Robimy przerwę na małe greckie co nieco i spacer po promenadzie. Bardzo polecamy Wam umieszczoną poniżej na zdjęciu tawernę Herkules.

Albańska Riwiera
Albańska Riwiera
Albańska Riwiera
Albańska Riwiera
Albańska Riwiera

Po napełnieniu brzuchów ruszamy w północną część miasta, aby wdrapać się na tutejszy zamek.To największa atrakcja miasteczka Himare. Zamek zamieszkały był już w epoce brązu, a mury które go otaczają pochodzą z VIII wieku. Swoją funkcję obronną zamek przestał pełnić w XIX wieku i został przekształcony w teren mieszkalny. Idąc kamienną drogą do góry mijamy jeszcze częściowo zamieszkałe domy. Na samym szczycie wzgórza znajdziecie ruiny kościołów, bramę i wieżę strażniczą. Stąd rozpościerają się również fantastyczne widoki na miasto i morze.

 
Albańska Riwiera
Albańska Riwiera
Albańska Riwiera
Albańska Riwiera
Albańska Riwiera
Albańska Riwiera
Albańska Riwiera

Borsh i cudowna plaża

Wracając już w stronę Sarandy postanowiliśmy zrobić sobie mały odpoczynek na jednej z tutejszych plaż. Padło na miejscowość Borsh i najdłuższą nad Morzem Jońskim plażę o długości aż 9 km. Bardzo polecamy to miejsce bo plaża jest urocza, spokojna i pusta, oddalona od większych zabudowań. Nie mogliśmy uwierzyć, że turystów jest tu tak mało. Zobaczcie zresztą sami.

Albańska Riwiera
Albańska Riwiera
Albańska Riwiera
Albańska Riwiera
Albańska Riwiera

Jadąc tą trasą zwróćcie uwagę na jeszcze jedno ciekawe miejsce. Tuż za Porto Palermo w stronę Himary znajduje się bunkier marynarki wojennej, który stanowił kiedyś bazę okrętów podwodnych. Prawdopodobnie jeszcze kilka lat temu stały tu pordzewiałe łodzie, które można było z daleko pooglądać. Dla zainteresowanych wrzucam dokładną lokalizację tego miejsca.

Po tej jednodniowej wycieczce poczuliśmy olbrzymi niedosyt Albanii, szczególnie żałowaliśmy tej widokowej trasy przez przełęcz Llogary. Gdy więc będziecie planować pobyt w tych okolicach nie zapomnijcie o tym miejscu, zresztą jak i o całej Albańskiej Riwierze, na pewno nie zaspokajajcie się tylko tymi największymi kurortami takim jak Saranda czy Ksamil.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.