Karlskrona to szwedzkie miasto, położone na 33 wyspach archipelagu Blekinge, nad Morzem Bałtyckim. W 1988 roku zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Często odwiedzają je turyści, szczególnie Polacy ze względu na rewelacyjne połączenie promowe.

My na samą Karlskronę, przeznaczyliśmy cały dzień i myślę, że to optymalny czas aby zobaczyć jej największe atrakcje, szczególnie w okresie, kiedy dzień jest nieco dłuższy.

Karlskrona i jej największe atrakcje:

Dzielnica kolorowych domków

W najstarszej dzielnicy Karlskrony w Björkholmen na wyspie Trossö można podziwiać małe, drewniane, kolorowe domki. Zostały one zbudowane przez pierwszych pracowników tutejszych doków. Największe ich skupisko znajduje się przy ulicy Nordenskjöldsgatan. Pamiętajcie domków się nie zwiedza, można je obejrzeć tylko z zewnątrz.

Marinmuseum – Muzeum Morskie

To zdecydowanie nasz numer 1 w Karlskronie. Przeznaczcie sobie na niego minimum 2-3 godziny, choć dla niektórych i to będzie zdecydowanie za mało. Muzeum znajduje się na wyspie Stumholmen i przedstawia historię szwedzkiej Marynarki Wojennej.

Muzeum jest nowoczesne i interaktywne, w bardzo fajny sposób dostosowano je również do najmłodszych gości. Co nas bardzo miło zaskoczyło część informacji, szczególnie tych dla dzieci jest również przetłumaczona na język polski.

Największą atrakcją tego miejsca zarówno dla nas jak i dla dzieciaków była bezapelacyjnie możliwość zwiedzania okrętu podwodnego HMS Neptun i to na dodatek na dwóch poziomach. Zrobiło to na nas gigantyczne wrażenie. Wyposażenie jego jest niemal kompletne, a i koniecznie sprawdźcie peryskop, bo naprawdę działa.

Genialnym pomysłem jest również umieszczenie na terenie muzeum podwodnego tunelu, którym można zejść pod poziom wody. Przez jego okna można zobaczyć prawdziwe wraki statków z XVIII wieku.

Wstęp do muzeum jest bezpłatny! Na miejscu znajduje się szatnia, mały sklepik i restauracja. Jak na Szwedów przystało wszystko jest świetnie zorganizowane. Po więcej informacji praktycznych odsyłam Was na ich stronę: KLIK

Nabrzeże Królewskie i Bastion Aurora

W południowo- wschodniej części wyspy Trossö, po prawej stronie od wejścia na wyspę Stumholmen znajduje się Nabrzeże Królewskie i Bastion Aurora. To tutaj mieszkańcy Karkskrony witali królów przybywających do miasta od strony morza. Bastion Aurora natomiast to część dawnego muru, który dzielił miasto na część wojskową i cywilną. Dzisiaj odbywają się w tym miejscu różne imprezy i koncerty.

Dawny Targ Rybny i rzeźba Rybaczki

W północno-zachodniej części wyspy natomiast znajduje się kolejne przyjemne nabrzeże, przy którym cumują łódki. Warto tu wdepnąć na Plac Fisktorget, kiedyś funkcjonował w tym miejscu słynny plac rybny. Dzisiaj przypomina o tym znajdujący się na nim pomnik rybaczki.

Wysepka Stakholmen

Tuż obok Placu Rybnego znajduje się bardzo popularna w okresie letnim maleńka wyspa Stakholmen, idealna na weekendowe pikniki.

Muzeum Regionu Blekinge

Przy nabrzeżu, przy ulicy Börgmastarekajen znajduje się Muzeum Rejonu Blekinge. Niestety nie zdążyliśmy do niego podejść, było czynne tylko do godziny 16.00 ale z tego co się orientowaliśmy na pewno warto tu zajrzeć.

Rynek Główny

W centrum miasta znajduje się znajduje się główny i najważniejszy plac Stortorget. W jego samym środku znajduje się pomnik króla Karola XI, który założył miasto. Tuż obok natomiast Kościół Fryderyka, kościół Trójcy Świętej, ratusz oraz stara wieża ciśnień.

Wyspa Aspö

I to kolejne miejsce, na które nie zdążyliśmy dotrzeć. Na wyspę Aspö dostaniecie się bezpłatnym statkiem z nadbrzeża przy Marinmuseum. Rejs trwa około 30 minut, a na samej wyspie możecie obejrzeć twierdzę Drottningsskär.

Co nas rozczarowało w Karlskronie?

Jedzenie, zdecydowanie jedzenie. W mieście było bardzo mało czynnych restauracji. Liczyliśmy również na jakieś fajne foodtrucki. Nie wiem czy to kwestia braku sezonu, a może niedzieli, a może my nie potrafiliśmy znaleźć nic rozsądnego. W końcu wylądowaliśmy na kebabie ;), choć marzyła nam się pyszna rybka.

Jak dotrzeć do Karlskrony?

Do Karlskrony trzy razy na dobę przypływają promy Stena Line, startujące w porcie w Gdyni. To chyba najprzyjemniejszy środek transportu z Polski do Szwecji.

My wykorzystaliśmy na tę podróż przedłużony listopadowy weekend, a przy okazji Karlskrony, zobaczyliśmy również przepiękną wyspę Olandię, która totalnie nas zachwyciła.

Jeśli jednak chcielibyście odwiedzić samą Karlskronę, w zupełności wystarczy Wam krótki weekend. Wypływacie wieczorem, śpicie na statku, przypływacie rano, zwiedzacie miasto i wieczorkiem znów meldujecie się w porcie, spędzacie nockę na morzu i rano jesteście z powrotem w Polsce. Możecie wszystko zorganizować samodzielnie bądź skorzystać z wycieczki organizowanej przez Stena Line. Sam rejs statkiem jest nie lada przeżyciem, zerknijcie zresztą sami jakie atrakcje czekają na Was na pokładzie. Nasze dzieciaki były zachwycone.

Z pewnością ominęliśmy pewne atrakcje i nie udało nam się zobaczyć wszystkiego, ale nie żałujemy. Cała wyprawa do Szwecji, jak i wizyta w Karlskronie niezależnie od pory roku okazała się fantastyczną przygodą. Będziemy ją bardzo miło wspominać i najprawdopodobniej wrócimy jeszcze w te skandynawskie rejony.

*Post powstał we współpracy ze Stena Line Polska.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.