Z Barbate jedzimey do Fuengiroli. Tu spędzamy kilka kolejnych i zarazem ostatnich dni w Hiszpanii. Mieszkamy w fajnym ośrodku z basenikami i mnóstwem atrakcji dla dzieci.

Największe wrażenie w tej okolicy robi na nas miasteczko Mijas.

Co ciekawe tego miejsca próżno szukać w przewodnikach. Dowiedzieliśmy się o nim z blogu podróżniczego.

To tradycyjna, biała andaluzyjska wioska położona na wzgórzu. Słynie z oślich taksówek, ślicznych, wąskich uliczek, pełnych knajpek i sklepików, korridy oraz kapliczki wykutej w skale.

Jesteśmy nim tak mocno zauroczeni, że wracamy tam jeszcze raz na nasz ostatni wieczór w Hiszpanii. 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.