AKTUALNOŚCI, EUROPA, WŁOCHY

Apulia – najpiękniejsze białe miasteczka i atrakcje

Apulia- atrakcje

Apulia to region w południowych Włoszech słynący z uroczych miasteczek, pięknych plaż, wspaniałej kuchni i serdecznych mieszkańców. Ta część Włoch od dawna nam się marzyła. Często słyszeliśmy, że północne rejony kraju, w których już bywaliśmy to nie są te prawdziwe Włochy, że prawdziwą Italię znajdziemy dopiero tu, na południu. Mieliśmy już jej mały przedsmak w Neapolu, ale podróż prawie na sam koniec buta to było coś ekscytującego. Tym razem wybraliśmy się do Włoch jesienią, w połowie listopada, żeby świętować moje okrągłe urodziny. Czy warto tu przyjeżdżać taką porą roku? Tak!

Apulia w listopadzie – czy warto? Co z pogodą?

My trafiliśmy w połowie listopada na naprawdę przyjemne kilka dni. Temperatury oscylowały w okolicach 13-15°C, w godzinach popołudniowych dochodziły nawet do 20°C. Jeden dzień mieliśmy troszkę zachmurzony, ale dość ciepły, w pozostałe pięknie świeciło nam słońce. Jaki był największy plus jesiennego wypadu do Apulii? Brak tłumu turystów i cudny spokój!

Apulia – jak się tu dostać z Polski?

Oczywiście możecie pokusić się o jazdę autem. My kilka lat temu w wakacje dotarliśmy aż do Neapolu ale wtedy nasza cała podróż trwała aż 3 tygodnie. To jednak szmat drogi! Jeśli chcielibyście tak jak my wyskoczyć do Apulii na kilka dni, najlepszym rozwiązaniem są oczywiście loty. Z Polski najtańszą opcją są linie Wizzair lub Ryanair, latające na trasie Kraków/Warszawa/Modlin – Bari. Lot trwa niecałe 2 godzinki, a bilety można znaleźć naprawdę w super okazyjnych cenach. Nas ta przyjemność kosztowała około 1500 zł w obie strony, z jednym dużym bagażem i rezerwacją miejsc.

Na wakacje do włoskiej Apulii możecie również wybrać się z biurem podróży ITAKA.

Gdzie nocować w Apulii?

My mieszkaliśmy w Monopoli. Wybraliśmy je na nasze miejsce wypadowe z kilku powodów. Po pierwsze nie chcieliśmy mieszkać w dużym Bari, chcieliśmy poczuć klimat małego włoskiego miasteczka. Po drugie ceny noclegów w Monopoli były dużo bardziej atrakcyjne, a po trzecie logistycznie Monopoli wydawało nam się bardzo fajnym rozwiązaniem. Stąd blisko jest do Alberobello, czy do Locorotondo. Poza tym oczywiście Monopoli jest przeuroczym miasteczkiem. Zobaczcie zresztą sami.

 

Apulia – jak się przemieszać?

Dla nas zawsze najlepszym rozwiązaniem był wynajem samochodu. Ponieważ zaplanowaliśmy tu tylko kilka dni nie chcieliśmy tracić czasu na komunikację publiczną i uzależniać się od godzin odjazdu autobusów czy pociągów. Chociaż wiemy, że transport publiczny działa tu całkiem fajnie i bardzo dużo osób z niego korzysta.

My wynajęliśmy małe autko, skorzystaliśmy z polecanej na różnych blogach i forach internetowych wypożyczalni Stallonerent. Byliśmy zadowoleni i nie mieliśmy ani z autem ani z wypożyczalnią żadnych problemów.

Apulia – największe atrakcje i miejsca warte zobaczenia

Apulia jest bardzo dużym regionem. Spędziliśmy tutaj zaledwie 3 dni, udało nam się, więc zobaczyć jedynie maleńki jej fragment. Chcielibyśmy Wam pokazać te naszym zdaniem najważniejsze atrakcje, tzw “must see”, bez których nie wyobrażamy sobie wyjazdu w te rewiry.

Apulia słynie z uroczych, klimatycznych, białych miasteczek. Podczas naszego wypadu skupiliśmy się raczej na tych mniejszych, ominęliśmy dość duże Bari, na które zwyczajnie zabrakło nam czasu.

Monopoli – urocze miasteczko nad morzem

Co warto zobaczyć w Monopoli?

Swoją wycieczkę warto rozpocząć od najbardziej znanego placu w Monopoli, a mianowicie Piazza Garibaldi. Skierujcie się następnie w stronę Porto Antico. To znany z pocztówek przeuroczy, mały port z charakterystycznymi niebieskimi do łódkami. Warto przespacerować się dalej do zamku św. Karola , a potem wzdłuż murów obronnych dotrzeć do punktu widokowego, z którego będziecie mogli podziwiać centrum Monopoli. Całe Stare Miasto, czyli serce Monopoli charakteryzuje się białą zabudową i wąskimi uliczkami. Fajnie się tu po prostu powłóczyć.

Jeśli będziecie dysponować autem warto podjechać kawałek za centrum miasta na dwie plaże: Porto Verde i Porto Paradiso. Ukryte w zatoczkach między skałami są świetnym miejscem na odpoczynek i relaks nawet poza letnim sezonem.

Polignano a Mare i najsłynniejszą apulijską plażą.

Polignano a Mare jest dużo bardziej znanym i turystycznym miastem niż Monopoli. Główną jego atrakcją jest niezwykła plaża Lama Monachile, klimatyczne Centro Storico i niesamowite punkty widokowe. Te najlepsze zaznaczyłam Wam na mapie.

Co warto jeszcze zrobić w Polignano a Mare? Spróbować tutejszego przysmaku, a mianowicie caffe speciale w słynnej kawiarni: LOKALIZACJA KLIK. Cóż to za kawa? To espresso podawane z amaretto, śmietanką i skórką z cytryny. Pycha!

Alberobello i słynne trulle

Alberobello – to miasto, którego nie można ominąć. Jest tu ktoś, kto o nim nie słyszał? Alberobello śniło mi się po nocach od wielu lat. Nie da się ukryć, że to najpopularniejsze i chyba najbardziej zadeptane przez turystów miasto w Apulii i jej największa atrakcja turystyczna. Według statystyk rok rocznie przybywa tu od miliona do dwóch milionów turystów. Mimo wszystko, bardzo chciałam. je zobaczyć. Wiedziałam jednak, że muszę to zrobić poza sezonem. Okazało się, że jesienią jest tu naprawdę przyjemnie pusto i swobodnie.

Alberobello to miasto wpisane na listę UNESCO, znane z białych, szpiczastych domków, budowanych bez zaprawy, zwanych trullami.

Historia trulli

Skąd one się tu wzięły? Ich historia nie jest do końca wyjaśniona. Istnieją różne hipotezy na ten temat. Jedna z nich mówi, iż ówczesny król Neapolu zakazywał budowy stałych domów, gdyż chciał mieć możliwość szybkiego przesiedlenia mieszkańców wraz z całym ich majątkiem, gdyby zaistniała taka potrzeba. Jednak ta najbardziej znana i przyjęta przez wielu jako prawdziwa jest taka, że mieszkańcy tych terenów, chcąc uniknąć wysokich podatków od w pełni ukończonych, trwałych domów, zaczęli budować te właśnie domki.  Gdy zjawiał się poborca, zdejmowano czubek bądź też rozbierano częściowo dach, dzięki czemu dom wyglądał jak niedokończony i tym samym poborca nie mógł ściągnąć od mieszkańców podatku.

Zwiedzanie Alberobello

Nie podam Wam gotowej trasy na zwiedzanie Alberobello. Najlepszą metodą jest moim zdaniem nieśpieszne powłóczenie się jego uliczkami.

W mieście domków trulli jest prawie półtora tysiąca, z czego zdecydowana większość skupiona na niewielkim obszarze Rione Monti, czyli Zona Trulli. Tu znajdują się te najstarsze domki. Niektóre z nich można wynająć na wakacje. W części mieszczą się sklepiki z pamiątkami i restauracje.

Warto wybrać się także do tej mniej turystycznej części Alberobello, do dzielnicy Rione Aia Piccola. Trulli jest tu mniej i mieszają się między typowymi dla Apulii białymi kamienicami. Ta część miasta jest bardziej autentyczna i wciąż licznie zamieszkiwania przez rodowitych mieszkańców.

Ostuni – cudowne miasteczko na wzgórzu

To przepiękne, apulijskie miasteczko, które wznosi się na wzgórzu, na wysokości ponad 200 metrów. Jego sercem jest Piazza della Liberta, nad którym góruje kolumna patrona miasta, świętego Oronzo. Wokół placu znajdują się liczne sklepiki, kawiarnie oraz niewielkie restauracje. Główna ulica – via Cattedrale – pnie się do góry, prosto do przepięknej katedry Wniebowzięcia Marii Panny. Stare Miasto to labirynt wąskich i krętych uliczek, w których można, a nawet trzeba się zgubić. Gdy już się z niego wydostaniecie warto pospacerować wokół starówki, która zbudowana została na planie okręgu. Rozpościerają się stamtąd cudne widoki.

Ostuni jest urocze. Oprócz koloru białego, który zdominował miasteczko, znajdziecie tu również mnóstwo zieleni. Doniczki z roślinami stoją przy wejściach do budynków, schodach i wszelkich zakamarkach. Dodatkowo miasto ozdobiono kolorowymi okiennicami i drzwiami. Pinezkę do jednego z takich kolorowych i najbardziej instagramowych miejsc w Ostuni podrzucam Wam poniżej.

Locorotondo i jego świąteczny klimat

To kolejne białe apulijskie miasteczko. Szczególnie znane jest zimą, a to z powodu najsłynniejszej we Włoszech świątecznej instalacji. To najpiękniej przystrojone świątecznie włoskie miasteczko, które każdego roku przyciąga tłumy turystów. Wyobraźcie sobie, że rzutem na taśmę, ostatniego dnia naszej podróży, w połowie listopada załapaliśmy się już na świąteczny klimat w Locorotondo.

Gdzie jeszcze się wybrać przy okazji podróży w Apulii?

Koniecznie musicie wybrać się do Matery – niezwykłego, wykutego w skale miasta leżącego już w regionie Basillicata, o którym opowiem Wam pewnie nieco później.

*Post zawiera reklamę.

Zostaw komentarz