Bieszczady marzyły mi się od dawna. Nie wiem, czy wiecie ale dużą część swojego życia spędziłam na Podkarpaciu, więc w czasach szkolno-młodzieńczych w Bieszczadach bywałam dość często. Bardzo mocno się już za nimi stęskniłam. Wrześniowy termin zaklepaliśmy jeszcze w wakacje, choć znalezienie jakiegoś rozsądnego noclegu w tym czasie wcale nie było takie łatwe. Zapomniałam, że Bieszczady jesienią są tak popularnym kierunkiem, że Bieszczady w ogóle stały się tak bardzo popularne. Ostatecznie wylądowaliśmy w Dwerniku, około 30 minut drogi od Wetliny, miejsca, które było naszym celem na sobotę. Muszę przyznać, że idealnie udało nam się trafić w pogodę i bardzo dobrze ją wykorzystaliśmy.

Bieszczady - Połonina Wetlińska

Plan był ambitny- Połonina Wetlińska z Przełęczy Wyżnej przez Osadzki Wierch, Przełęcz Orłowicza do Wetliny.

Logistycznie rozwiązaliśmy to w sposób następujący. Auto zostawiliśmy na parkingu naprzeciwko sklepu ABC w Wetlinie. Jego koszt to 15 zł za cały dzień. Spod ABC startują prywatne busy w stronę Brzegów Górnych. Nie mają one jakiś konkretnych godzin odjazdu, odjeżdżają gdy nazbiera się wystarczająco dużo chętnych. Koszt takiego przejazdu waha się między 5, a 10 zł od osoby.

Wysiedliśmy przy parkingu na Przełęczy Wyżnej i stamtąd żółtym szlakiem udaliśmy się w kierunku Połoniny Wetlińskiej. Wejście na teren Bieszczadzkiego Parku Narodowego jest płatne, opłatę uiszcza się w drewnianej budce na trasie. Żółty szlak uznawany jest za najłatwiejszy, choć obecnie trochę go zmieniono ze względu na budowę nowej Chatki Puchatka. Dużo szybciej niż wcześniej łączy się ze szlakiem koloru czerwonego i wtedy już tak lekko nie jest. 🙂 Szczególnie te schody dają mocno w kość.

Ale gdy dotrze się już na samą górę widoki wszystko wynagradzają. Dlatego Bieszczady są jednym z moich ulubionych górskich kierunków. Ta przestrzeń, krajobrazy i poczucie wolności to zdecydowany atut tego zakątka Polski.

Bieszczady - Połonina Wetlińska
Bieszczady - Połonina Wetlińska

Czerwonym szlakiem przez Połoninę Wetlińską

Gdy wdrapiecie się już na Połoninę, potem wędruje się już tylko jej grzbietem i podziwia. Tak naprawdę aż do Przełęczy Orłowicza, czyli przez ponad 90 minut będziecie się napawać przecudnymi krajobrazami. My po tym nielekkim podejściu i małym odpoczynku nieśpiesznie wędrujemy. Spaceruje się tu naprawdę fajnie, nawet małe dzieciaki dadzą sobie radę.

Bieszczady - Połonina Wetlińska
Bieszczady - Połonina Wetlińska
Bieszczady - Połonina Wetlińska
Bieszczady - Połonina Wetlińska
Bieszczady - Połonina Wetlińska
Bieszczady - Połonina Wetlińska
Bieszczady - Połonina Wetlińska
Bieszczady - Połonina Wetlińska
Bieszczady - Połonina Wetlińska
Bieszczady - Połonina Wetlińska
Bieszczady - Połonina Wetlińska

Tutaj na górze trasa szlaku również trochę się zmieniła, omija bowiem miejsce po starej Chatce Puchatka. Buduje się już tu nowe schronisko.

Nas po tej sympatycznej przebieżce czeka teraz mała wspinaczka na Osadzki Wierch i znów te piękne krajobrazy. Jeszcze trochę marszu, Roh, Szare Berdo i docieramy do Przełęczy Orłowicza. Stąd znaki pokazują nam jeszcze 2 h drogi do Wetliny. My tą trasę pokonujemy trochę szybciej i po ok 1.5 h docieramy do parkingu. Po drodze spotyka nas niemała niespodzianka, natykamy się na małego liska. Dla dzieci, szczególnie dla Oliwii to największa atrakcja tego wyjazdu.

Cała trasa bardzo spokojnym tempem z przystankami zajęła nam ok 6h i dokładnie przedstawia ją mapa poniżej.

Zmęczeni i głodni postanowiliśmy zahaczyć o Chatę Wędrowca. Dzieciaki miały przecież obiecane słynne naleśniki giganty. Kolejka na około godzinę skutecznie nas jednak odstraszyła. Tak łatwo jednak się nie poddaliśmy, w niedzielne przedpołudnie wróciliśmy do Wetliny po zasłużoną nagrodę.

A może by tak rzucić wszystko i ruszyć w Bieszczady?

Jeśli macie takie przemyślenia po tym wpisie śmiało realizujcie swoje plany, bo jesień w tym roku zapowiada się piękna.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.