Listopad to taki piękny dla nas czas…jest co świętować. W tym roku zapadła decyzja, że pojedziemy w Pieniny. Zrobimy sobie taką sentymentalną podróż. Ostatni raz byliśmy tutaj 15 lat temu ( Boże!!!!) na naszym pierwszym, wspólnym wyjeździe. Powtórzymy go, będzie cudnie. No i było!

Nocleg znaleźliśmy świetny, taki klimatyczny i taki jak lubimy, w Jaworkach, nieopodal Szczawnicy.

 

Gdy się tu wybieraliśmy, znajomi byli odrobinkę zdziwieni, bo co my będziemy robić w górach w listopadzie. Naprawdę, nie nudziliśmy się.

Oto nasze propozycję jak aktywnie spędzić 2 dni w Pieninach, późną jesienią i na dodatek z dwójką dzieciaków:

1. Wędrówka w wąwozie Homole.

2. Spacer w rezerwacie Biała Woda.

3. Przejażdżka do Sromowiec Niżnych.

4. Spacerek brzegiem Dunajca w Szczawnicy.

5. Zwiedzanie ruin zamku w Czorsztynie.

6. Zwiedzanie zamku i zapory w Niedzicy.

Wąwóz Homole

Zdecydowanie jest jednym z piękniejszych miejsc w Pieninach. Ma długość 800 metrów, a większa jego część biegnie wzdłuż potoku Kamionki.

Szlak do rezerwatu rozpoczyna się właśnie w Jaworkach.

Trasa nie jest trudna, ani też zbyt wymagająca. Urozmaiceniem są mostki, kładki i schodki, które dla dzieci były nie lada atrakcją.

Wąwóz zaprezentował się nam cudnie, słonecznie, a na dodatek bez tłumów. Na tym nam właśnie zależało. W sezonie byłoby to niemożliwe, ale w listopadzie jak najbardziej.


 

 

 

 

 

Zwieńczeniem wędrówki w rezerwacie jest Dolina Dubantowska – przepiękna polana i znajdujące się na niej Kamienne Księgi – charakterystyczne formacje skalne, ułożone w formie otwartej książki.

 

 

Dla bardziej ambitnych ( my tak zrobiliśmy te 15 lat temu), na tym etapie można nie kończyć swojej wspinaczki. Szlak dalej prowadzi na Wysoką, najwyższy szczyt Pienin, szczyt wpisany na listę Korony Gór Polski. Postanowiliśmy, więc, że na pewno wrócimy tu latem.

Cała trasa, bardzo powolnym tempem, tam i z powrotem zajęła nam ok 1 godziny i 30 minut.

 

 

Rezerwat Biała Woda

Kolejne fajne miejsce w Jaworkach to rezerwat Biała Woda. Żeby się do niego dostać trzeba dojechać do końca wioski, zostawić auto na parkingu i dojść ok 200-300 metrów asfaltową drogą.

 

To idealne miejsce na spacer z malutkimi dziećmi oraz idealne na przejażdżkę rowerową lub konną.

Szeroka ścieżka prowadzi wzdłuż potoku o tej samej nazwie. Rezerwat ma długość 2.5 km i prowadzi przez niego żółty szlak turystyczny. Po drodze czekają na Was takie atrakcje jak bacówka, łemkowska kapliczka, ciekawe formacje skalne i mini-wodospady.

 

 

 

Widok na Trzy Korony ze Sromowiec Niżnych

Tak zamarzyło mi się zobaczyć z bliska Trzy Korony. Namówiłam, więc pozostałą część rodziny na małą przejażdżkę do Sromowiec Niżnych. Nie pożałowaliśmy. Już sama droga ze Szczawnicy do Sromowiec okazała się bardzo malownicza.

 

A widok na Trzy Korony – przepiękny.

 

Stąd właśnie rusza szlak na ten niezwykle popularny i charakterystyczny szczyt.

Szczawnica

Znane uzdrowisko położone nad Dunajcem i jego dopływem Grajcarkiem. W listopadzie totalnie puste i dzięki temu piękne, w sezonie bardzo zatłoczone. Nam nie udało się niestety powłóczyć po uliczkach Szczawnicy, wybraliśmy się tylko nad Dunajec i w okolice przystani flisackiej.

 

 

 

Przespacerowaliśmy się brzegiem rzeki, w stronę słowackiej granicy. Po drodze możecie zajrzeć do pawilonu Pienińskiego Parku Narodowego (w listopadzie nieczynne).

 

Jeśli dysponujecie większą ilością czasu jest możliwość dojścia tym traktem aż do Czerwonego Klasztoru. Trasa jest dość długa, ma bowiem ok 12 kilometrów, jest więc idealna na rower.

Ruiny zamku w Czorsztynie

To kolejne atrakcyjne miejsce zarówno latem jak i zimą. Położone nad zalewem Czorsztyńskim ruiny to pozostałość zamku, który powstał w XIV wieku. Jego historia była bardzo burzliwa, a na jego temat do tej pory krąży wiele legend. W 1975 roku zamek został całkowicie zniszczony w pożarze. Jego pozostałości następnie odrestaurowano i udostępniono dla turystów.

 

 

 

 

 

 

Zamek i zapora w Niedzicy

Nad tym samym zalewem co zamek czorsztyński, tylko po przeciwległej stronie leży warownia w Niedzicy. To jeden z najbardziej znanych zamków w Polsce. Związanych jest z nimi wiele ciekawostek, jedna z nich dotyczy testamentu Inków. Ciekawskich odsyłam do historii Polski.

Niestety w listopadzie zamek był nieczynny, więc nie udało nam się go zobaczyć. Jego zwiedzanie odbywa się w grupach, z przewodnikiem.

Tuż, poniżej zamku znajduje się tzw czorsztyńska zapora, a z niej piękny widok na całą twierdzę.

 

 

 

 

I co Wy na to? Czy listopadowy weekend w Pieninach może być wyjątkowy, ciekawy i aktywnie spędzony? Oczywiście! Ja mogłabym tak spędzać każdy kolejny. 🙂

A dla zainteresowanych mieszkaliśmy w tym obiekcie: Jaworczański Raj.




Booking.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.