Toskania to kraina w środkowej części Włoch uznawana za tą najpiękniejszą, najbardziej urokliwą, idealną na fantastyczne włoskie wakacje.

Z czym Wam się kojarzy? Z dobrą kuchnią, winem, wiejską sielanką? Na pewno tak! Wiedzieliśmy, że inni się nią zachwycają, ale nie rozumieliśmy do końca tej fascynacji. My bowiem nie widząc jej oczywiście nigdy na żywo porównaliśmy ją krajobrazowo do naszej polskiej wsi. Tą znamy przecież doskonale, czy będzie się w tej Toskanii czym zachwycać? Przed podróżą więc nie nastawialiśmy się na jakieś niezapomniane doznania. Oj rozczarowaliśmy się i to bardzo mocno. Toskania nas zaskoczyła!

Na pewno nie jesteśmy ekspertami w tej dziedzinie, spędziliśmy tu zaledwie kilka dni skupiając się głównie na tych najważniejszych miejscach, ale pokażemy Wam to co udało nam się zobaczyć. My skoncentrowaliśmy się na środkowej części Toskanii, tej która uważana jest za tą najbardziej malowniczą. Odwiedziliśmy również Pizę, położoną w części północnej ale o tym opowiem Wam innym razem. Nie dotarliśmy natomiast na toskańskie wybrzeże, które prawdopodobnie jest równie atrakcyjne i piękne.

Toskania – największe atrakcje, nasza subiektywna lista miejsc najpiękniejszych:

Toskańskie miasteczka

Toskańskie miasta urzekają klimatem. Zazwyczaj położone są na wzgórzach, w przepięknym otoczeniu, a droga do nich prowadzi przez malownicze kręte dróżki obsadzone cyprysami. Te kilka dni w Toskanii nie pozwoliło zobaczyć dużo, ale do tych miasteczek, na których najbardziej nam zależało udało nam się wdepnąć. Niektóre urzekły nas totalnie, inne trochę przytłoczyły ilością turystów. Wszystkie opisane poniżej z wyjątkiem Sieny leżą w najpiękniejszej i najbardziej malowniczej części Toskanii, a mianowicie w dolinie val d’Orcia lub w bardzo bliskiej jej okolicy.

Montepulciano

To jedno z tych miast, które mocno przyciągnęło naszą uwagę. Pięknie zachowane, czyściutkie, z cudną średniowieczną zabudową i malowniczymi krajobrazami, położone na wzgórzu, niewielkie ale zaliczane do tych najpiękniejszych w Toskanii. To tutaj kręcono w 2009 roku słynny film Saga “Zmierzch” – Księżyc w nowiu.

Co warto zobaczyć w Montepulciano? Toskania ma to do siebie, że nie warto tu biegać od zabytku do zabytku. Trzeba przespacerować się czasem trochę bez celu tutejszymi uliczkami aby poczuć ten magiczny klimat miasta. W Montepulciano zdecydowanie Wam to polecam.

Głównym placem w mieście jest Piazza Grande, a jednym z najważniejszych zabytków położony na placu Duomo di Montepulciano, czyli katedra Santa Maria Assunta. Na placu znajdziecie również miejski ratusz i przepiękną studnię z wizerunkiem lwów. Koniecznie przespacerujcie się na Piazza di San Francesco, gdzie znajduje się najsłynniejszy w mieście punkt widokowy.

Warto przejść się także w okolice twierdzy, schronicie się tutaj przed słońcem, a najmłodsi znajdą coś dla siebie, niewielki ale jakże urokliwy plac zabaw.

Największym hitem dla naszych dzieci był natomiast nie plac zabaw, a Muzeum Tortur, do którego przekonywali nas długo ale bardzo skutecznie. Mimo, że nie do końca mieliśmy na niego ochotę i dość mocno nadszarpnęło nasz budżet uważam, że było to dość interesujące doświadczenie.

Do Montepulciano zapewne wybierzecie się autem. Pamiętajcie, że ścisłe centrum jest tzw strefą ZTL, czyli strefą z ograniczonym ruchem. W mieście wyznaczono aż 10 parkingów, oznaczonych symbolami od P1 do P10, położonych w różnych częściach miasta. Najwygodniejsze i położone najbliżej głównego placu są P6 i P7.

Monticchiello

Za takie miejsca pokochaliśmy Toskanię. Monticchiello położone jest zaledwie 15 minut drogi od Montepulciano ale mieliśmy wrażenie, że prawie nikt tu nie zagląda. Maleńkie miasteczko, zupełnie puste, ale jak niezwykłe i magiczne. Przez bramę św. Agaty wchodzicie do zupełnie innego świata, świata, w którym czas się zatrzymał. Zobaczcie sami!

Pienza

Pienza to chyba najchętniej odwiedzane miasteczko w tej części Toskanii. Nam się podobało, choć sprawiało wrażenie dość zatłoczonego, z pewnością bardziej niż wcześniej odwiedzone Montepulciano. Pienza wpisana jest na światową listę UNESCO, zachwyca cudną zabudową i widokami na słynną dolinę Val d’Orcia.

San Quirco d’Orcia

San Quirco d’Orcia to maleńkie miasteczko, które wygląda na to pomijane przez turystów. Dlatego właśnie nam idealnie przypadło do gustu. Kościółek św Franciszka, kolegiata dei Santi Quirico e Giulitta i przepiękny ogród Horti Leonini – to miejsca, na które warto zwrócić tu szczególną uwagę. Wybierając się w te okolice pamiętajcie aby zobaczyć jedno z najsłynniejszych i najbardziej widokówkowych toskańskich miejsc, a mianowicie kapliczkę Capella di Vitaleta, na którą nam niestety zabrakło czasu.

Castiglione d’ Orcia

Kolejne zachwycające miejsce, o którym jakby świat nie słyszał. Przecież to był piękny lipcowy dzień, sezon w pełni, a w Castiglione pustki. Maszerując kamiennymi uliczkami mijaliśmy tylko pojedynczych ludzi, wyglądających raczej na lokalnych mieszkańców niż turystów zwiedzających toskańskie zakątki. Wrażenie niesamowite, a na miasto popatrzcie sami. Nikt chyba nie ma wątpliwości, że warto je zobaczyć.

Siena

Zdecydowanie największe spośród wymienionych i to najbardziej przyciągające turystów. O tym mieście spokojnie mógłby powstać długi, osobny wpis. Siena pełna jest zabytków i miejsc wartych zobaczenia. My jednak nie chcieliśmy nimi zamęczyć dzieci, poza tym upał tego dnia był morderczy. Skupiliśmy się więc na lodach, pizzy oraz głównym placu i jego okolicach. Dotarliśmy także do przepięknej katedry, ale powoli i od początku.

Kiedy przyjedziecie do Sieny własnym autem najlepiej kierujcie się na piętrowy parking o nazwie Parking II Campo znajdujący się przy ul. via San’Agata. Parking jest zadaszony, duży i wygodny. Łatwo z niego dostać się także na starówkę Sieny.

Największą atrakcją Sieny i jej wizytówką jest zdecydowanie plac Piazza del Campo, którego kształt przypomina olbrzymią muszlę. Na nas zrobił duże wrażenie. Z jednej jego strony znajdziecie Palazzo Pubblico i dzwonnicę Torre del Mangia, po drugiej zaś fontannę Fonte Gaia. Torre Mangia mierzy sobie 102 metry wysokości i jest najbardziej charakterystyczną budowlą Sieny. Prawdopodobnie można wejść na jej szczyt i podziwiać stamtąd fantastyczną panoramę miasta.

Plac Campo jest dwa razy w roku ( 2 lipca i 16 sierpnia) miejscem wielkiej imprezy tzw gonitwy Palio. Przyciąga ona mnóstwo turystów i jest prawdopodobnie niezwykle spektakularnym widowiskiem. Cała ta gonitwa polega na trzykrotnym okrążeniu placu przez jeźdźców na koniach, a towarzyszą temu wielkie pochody i parady.

My zajadając się lodami spędziliśmy na Campo całkiem długą chwilę. Pokręciliśmy się po pobliskich uliczkach i dotarliśmy do Cattedrale di Santa Maria Assunta. Katedra jest przepiękna, naprawdę warto ją zobaczyć. Niestety my nie dostaliśmy do środka, do wejścia stała olbrzymia kolejka.

Będąc w Sienie polecamy Wam jeszcze dwie rzeczy. Kupcie pizzę na kawałki, usiądźcie na murku i spałaszujcie. Wstąpcie także do sklepiku Nino&Friends i kupcie małe pudełeczko czekoladek. Przyjemność jest dość droga ale naprawdę warto się skusić. Sklepików tej firmy ze słodkościami jest we Włoszech kilka, możecie na nie trafić m.in również w Wenecji, Sorrento, Amalfi czy San Gimnano.

Toskania – najpiękniejsze punkty widokowe

Przepięknych punktów widokowych w Toskanii nie brakuje. Tak naprawdę wystarczy pojeździć bez pośpiechu po okolicy, a znajdziecie miejsca, o których nawet nie śniliście. My wrzucimy Wam kilka tych, do których udało nam się trafić. Najfajniejsze jednak naszym zdaniem jest odnajdywanie takich perełek samemu.

Pola słoneczników

Takie obrazki znajdziecie na każdym kroku, to jedna z wielu fotek, które udało nam się zrobić.

Cyprysowy zawijas

Takich cyprysowych zawijasów, czy sprężynek jest bardzo dużo. Kilka tych najbardziej znanych znajdziecie w internecie. To miejsce natomiast odkryliśmy sami, a znajduje się w okolicy Monticchello, dokładną lokalizację wrzuciłam Wam na mapie poniżej.

Agriturismo Poggio Covilli

To jedna z najsłynniejszych cyprysowych alejek. Prowadzi do agroturystyki pod nazwą Poggio Covilli. Bardzo ładnie prezentuje się z boku, z większej odległości. Lokalizację wrzucamy Wam poniżej.

Miejsca związane z Gladiatorem

Na pewno wiecie, że tutaj w Toskanii kręcono słynnego “Gladiatora”. Końcową scenę z filmu, kiedy ranny Maximus wraca do domu kojarzy chyba każdy i prawie każdemu na myśl o niej zakręci się łezka w oku. Dokładając jeszcze żywy i prawdziwy obraz wrażenia będą niezapomniane. Maximus bowiem wraca jedną z toskańskich dróg, do której łatwo możecie dotrzeć.

Jak znaleźć słynną drogę z Gladiatora?

Słynna droga Gladiatora znajduje się jakieś 2 km od Pienzy. Auto najlepiej zostawić przy małym kamiennym kościółku Corsignano. Znajdziecie tam niewielki parking. Następnie trzeba zejść kilkaset metrów w dół Strada di Terapille. Na pewno traficie bo to najbardziej turystyczny punkt widokowy w całej Toskanii, trzeba niestety liczyć z dużą ilością turystów.

Jak znaleźć dom Gladiatora?

Posiadłość wykorzystana w filmie jako dom Gladiatora znajduje się w San Quirco d’Orcia, to Villa Poggio Manzuoli i jest własnością prywatną. Możemy ją tylko pooglądać przez otwór w bramie.

Zestawienie wszystkich miejsc, które udało nam się zobaczyć w Toskanii, zarówno lokalizację miasteczek jak i punktów widokowych znajdziecie na mapie poniżej:

Co jeszcze zrobić w Toskanii, a co nam się nie udało ?

  1. Wykąpać się w gorących termach pod gołym niebem i to całkiem za darmo. Jest tu ich sporo, do najsłynniejszych zaliczamy Terme di Saturnia, Bagni San Filippo, Bagni di Petriolo, Bagno Vignoni.
  2. Odwiedzić więcej klimatycznych miasteczek. Bardzo żałujemy, że nie udało nam się zobaczyć np Volterry czy San Gimnano.
  3. Odwiedzić toskańską winnicę i degustować, degustować.
  4. Wybrać się na szerokie, piaszczyste plaże toskańskiego wybrzeża.

Jak sami widzicie możliwości jest tu całe mnóstwo. Myślę, że spokojnie takie trzytygodniowe wakacje można by było tymi atrakcjami zapełnić. Trochę żałujemy, że spędziliśmy tutaj tylko kilka dni, choć przygoda wzywała i trzeba było ruszyć dalej na południe.

Gdzie spaliśmy?

Nie nocowaliśmy niestety w samym centrum Toskanii i blisko jej największych atrakcji. Bardzo ciężko było nam znaleźć coś interesującego w dobrej lokalizacji. Niestety szukaliśmy noclegu trochę na ostatnią chwilę, a bardzo zależało nam na wiejskiej agroturystyce z basenem i pięknymi widokami. Nasze miejsce mimo, że znajdowało się już w sumie poza granicą Toskanii wspominamy bardzo miło. Było niesamowicie urokliwe. Zobaczcie sami. Wrzucamy Wam również linka. KLIK

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.