W Podlaskie, a dokładnie w rejon Puszczy Białowieskiej wybraliśmy się na jeden z majowych weekendów. W ten region Polski mamy tak naprawdę ok 3-4 h drogi. Niby nie tak daleko, ale wstyd się przyznać jesteśmy tu pierwszy raz w życiu.

Naszym miejscem wypadowym jest Białowieża, mieszkamy w uroczej agroturystyce, u przemiłych gospodarzy. Już po przyjeździe żałujemy, że będziemy tu tak krótko. Super mieszkanko, zabawki dla dzieci, plac zabaw, przepiękny ogród, rechot żab o poranku, to zastajemy na miejscu. Ciasto czekoladowe, pierogi z jagodami, domowy kompocik tym jesteśmy częstowani.  I to nie jest post sponsorowany 🙂

Czasu nie mamy za wiele, na miejscu jesteśmy w piątek późnym wieczorem, do dyspozycji zostaje tylko sobota i niedziela. Ale pogoda nam dopisuje, więc te dni wykorzystujemy na maksa.

Sobotę chcemy spędzić w Puszczy Białowieskiej, w niedzielę pojechać do Kruszynian, niezwykłej tatarskiej wioski.

Ale o tym już w innym poście…

Puszcza Białowieska, o której w ostatnich latach było głośno….czym tak naprawdę jest??

To najlepiej zachowany las nizinny w Europie, leżący na pograniczu Polski i Białorusi. Po stronie polskiej chroni ją Białowieski Park Narodowy, jeden z najstarszych parków Europy, który powstał bez udziału człowieka. Jest jedynym w Polsce obiektem przyrodniczym wpisanym na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Oczywiście bezsprzecznym królem puszczy jest żubr, największy współcześnie żyjący ssak lądowy w Europie. To właśnie tutaj żubr w stanie wolnym zachował się najdłużej. I to właśnie żubr jest symbolem puszczy i Białowieskiego Parku Narodowego.

Co robiliśmy w Puszczy Białowieskiej?

  • Wędrowaliśmy słynną ścieżką „Żebra Żubra”.

Trasa liczy 4km i rozpoczyna się kilka kilometrów za Białowieżą w kierunku wsi Budy. Prowadzi kładkami przez podmokłe tereny puszczy do Rezerwatu Pokazowego Żubra. Jest przepiękna.

  • Obejrzeliśmy Rezerwat Pokazowy Żubra.

W rezerwacie obejrzycie nie tylko żubry, ale również żubronie ( krzyżówka żubra z krową), wilki, lisy, dziki, rysie, jelenie, sarny, łosie. Zwierzęta mieszkają w bardzo dużych zagrodach, w warunkach zbliżonych do naturalnych. Spacerujecie specjalnie wyznaczonymi ścieżkami i podziwiacie 🙂

Do Białowieży nie wracajcie główną drogą. Wędrowanie wąskim poboczem z dziećmi, przy śmigających samochodach nie było dobrym pomysłem :).

  • Odwiedziliśmy Sioło Budy i skosztowaliśmy pysznej podlaskiej kuchni.

Sioło Budy to jednocześnie pensjonat i skansen, przedstawiający podlaską wieś z dawnych lat. Przy pensjonacie działa również restauracja serwująca specjały kuchni podlaskiej: soljankę, pielemieni, wareniki, babkę ziemniaczaną, kwas chlebowy. Spróbujcie, rzadko można zjeść coś tak egzotycznie-polskiego 🙂

  • Dojechaliśmy do granicy z Białorusią.

Tak byliśmy na pieszo-rowerowym przejściu z Białorusią, przywitaliśmy się z panem strażnikiem i wróciliśmy. Niestety nie mieliśmy już czasu na taką wycieczkę, musielibyśmy też dodatkowo wykupić wizę. Następnym razem.

Przy okazji zobaczyliśmy jak strasznie wycinana jest puszcza. Ależ smutno na to się patrzyło…

  • Poznawaliśmy Białowieżę i przespacerowaliśmy się w Parku Pałacowym.

W centrum Białowieży mieści się zaprojektowany w 1895r. w stylu angielskim przepiękny Park Pałacowy. Powstał on jako część prywatnej rezydencji myśliwskiej carów Rosji. Jest to jedyny taki park w Polsce. Na jego terenie znajdziecie stawy, ok 200 gatunków drzew i krzewów oraz zabytkowe budowle.

Dzisiaj park oprócz walorów historycznych i przyrodniczych ma również oczywiście wartości użytkowe.

  • Naprawdę dobrze się bawiliśmy ale zdecydowanie za krótko 🙂

W Puszczy Białowieskiej funkcjonuje jeszcze kilka fajnych ścieżek dydaktycznych, można przejechać się kolejką wąskotorową, drezynami, można wybrać się na wycieczkę na Białoruś. Jeden, dwa dni to zdecydowanie za mało, żeby poznać ten wspaniały region Polski. Jeśli będziecie się wybierać koniecznie zaplanujcie trochę dłuższy pobyt niż my.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.